Masz jakieś pytania ?
skontaktuj się z nami
Głogów
|
Języki obce |
|
Internet Bezprzewodowy |
|
|
| |
| |

|
Pociąg do Europy
Maluchy z głogowskich przedszkoli poznają zwyczaje i kulturę krajów europejskich. Ułatwią im to lektorzy ze szkoły językowej Mr Happy
Dyrektor Przedszkola, NR 9 - Irena Żak - poinformowała, że od lutego ub. roku trwa ogólnopolski program pt. "Kraina dzieci w Europie". Uczestniczą w nim m.in. głogowskie przedszkola, które poznają jeden z krajów UE. Przedszkolaki z "dziewiątki" uczą się o Danii, czytają baśnie Andersena, przygotowały stoisko dot. tego kraju i tradycyjne duńskie potrawy. Ciekawostki na temat państw unijnych przekazują maluchom lektorzy ze szkoły językowej Mr Happy.
- Odwiedzamy głogowskie przedszkola z programem prowadzonym w formie podróży pociągiem po danym kraju - opowiada właścicielka szkoły Jolanta Nawrocka
Dzieci uczą się kilku zwrotów z języka kraju, którym się zajmują, słuchają legend i opowieści. Program zakończy się finałowym koncertem w Sali Kongresowej w Warszawie, dokąd pojadą przedstawiciele wszystkich przedszkoli.
Zobacz oryginał
Z językami na ty
Dzień Dziecka stał się okazją do zabawy w języku angielskim, a to dzięki "Mr Happy", Szkole Języków Obcych w Polkowicach.
Maluchy, które chciały uczcić swój dzień u "Pana Szczęśliwego" miały okazję z pomocą lektorki Mr Happy, objechać ciuchcią dwa kraje: anglojęzyczny i niemieckojęzyczny. W pierwszym z nich nauczyły się nazw kliku kolorów. Nie sprawiło to im większych problemów. W drugim - dzięki niemieckiej piosence - nauczyły się podstawowych zwrotów: cześć, dzień dobry, chodź. Nie zabrakło również obsługi komputera, na ekranie którego pojawiła się żabka, a zadaniem dzieci była zmiana jej kolorów. Tym sposobem maluchy miały okazję poznać nazwy kilku dodatkowych barw. - Dzięki takim imprezom chcemy zagospodarować dzieciom czas - powiedziała Jolanta Nawrocka, dyrektor szkoły. - Chcieliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i w czasie zabaw przemycić kilka słów angielskich i niemieckich - dodała. Gościem specjalnym imprezy był Jeff Marsh, Anglik, który prowadził z dziećmi dialog w języku angielskim. Uśmiechnięte maluchy wychodziły z rękoma pełnymi nagród, które zdobyły w towarzyszących podróży konkursach.
Jolanta Ozdoba; Gazeta Polkowicka
Zobacz oryginał
Spotkania z Panem Happy
Od roku Studium Języków Obcych organizuje w naszym mieście bezpłatne zajęcia z obcokrajowcami.
Korzystając z wizyt w rejonie Głogowa zagranicznych studentów i turystów, dyrektor Studium Języków Obcych Mr Happy Jolanta Nawrocka zaprasza ich do udziału w spotkaniach z dziećmi i młodzieżą.
Rozmowy niekomercyjne
- Jest to działanie niekomercyjne, które pokazuje słuchaczowi, że dzięki znajomości języka obcego mogą mieć przyjaciół nawet w Afryce - tłumaczy J. Narowcka. - Zwykle spotkania odbywają się w piątkowe popołudnia. Staramy się z naszą ofertą dotrzeć do osób spoza szkoły, do różnych grup wiekowych. Dotychczas gośćmi Studium było dziewięć osób. Wśród odwiedzających Głogów był np. Bruce z Wielkiej Brytanii, który opowiadał o swoich narodowych zwyczajach, Peter - fan samolotów z USA, potrafiący zainteresować innych swoją pasją. Szkołę językową odwiedziły również trzy holenderki i czarnoskóry student medycyny z Mali. Obcokrajowcy wzięli także udział w zabawie z okazji Dnia Dziecka zorganizowanej dla przedszkolaków. Maluchy bawiły się w pociąg dookoła świata i rysowały portret Jeffa, gościa z Wielkiej Brytanii.
- Dzięki wizytom naszych gości mogliśmy m.in. przekonać się jak smakują holenderskie słodycze, nauczyć się mówić 'dzień dobry' w narodowym języku Amadou - bambara, zobaczyć, że stereotyp chłodnego Anglika nie przystaje do otwartych osobowości Steve'a i Jeffa - powiedziała J. Nawrocka.
Dyskutują po niemiecku
- Zainteresowanie naszą akcją jest duże - twierdzi dyrektor Studium. - Staramy się, aby raz w miesiącu ktoś nas odwiedził, a spotkania reklamujemy rozwieszając plakaty w szkołach i rozprowadzając ulotki. Goście z zagranicy przyjeżdżają na nasze zaproszenie. Kontakty nawiązujemy również przez Internet i przez znajomych.
Studium Języków Obcych Mr Happy od ośmiu lat naucza przede wszystkim języka angielskiego i niemieckiego, starając się pogłębić wiedzę słuchaczy o krajach, w których języki te są używane. Od maja b.r. co miesiąc swoje spotkania mają także osoby zainteresowane językiem niemieckim. Jest to propozycja głównie dla młodzieży szkolnej, a dyskusje dotyczą kultury, obyczajowości i historii Niemiec, Austrii oraz Szwajcarii. Również ta forma promocji języka jest bezpłatna i dostępna dla wszystkich mieszkańców miasta.
(dos) Gazeta Lubuska
Zobacz oryginał
Podróże w miejscu
Poza tradycyjną książką, wiek XX przynosi młodym ludziom nowe - elektroniczne źródła zdobywania wiedzy, ale nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z ludżmi, którzy potrafią podzielić się swoją wiedzą.
Dzieci i młodzież mogą tę wiedzę zdobyć podczas spotkań w Studium Języków Obcych Mr Happy w Głogowie i w Polkowicach. To nic nie kosztuje, a korzyści są ogromne - wystarczy przyjść, posłuchać, zapytać.
- Docieramy do dzieci i młodzieży, by rozszerzyć ich zainteresowania, zachęcić do zdobywania wiedzy - mówi dyrektor Studium Jolanta Nawrocka.
Drogą do tego są spotkania, na które zapraszani są goście z różnych krajów świata. Odbywają się one cyklicznie, ale zdarza się, że nagle pada hasło, bo gość przyjechał tylko na kilka dni. Dzięki tej spontaniczności jest ciekawiej. Byli tu już m.in. Peter z Kalifornii w Stanach Zjednoczonych, Jeff i Steve z Anglii, Marinke, Annemarie i Remy z Holandii oraz najbardziej egzotyczny przybysz - Amadou z Mali. Ciekawostką była opowieść Afrykańczyka o swoim języku narodowym - bambara, także o tradycji, m.in o wielkim szacunku, jakim w Mali obdarza się ludzi starszych, o plemionach żyjących w lepiankach, ale i cywilizacji - nowoczesnych budynkach, rozwoju...
Dużo wiemy o krajach europejskich. Afryka jest daleko i wydaje się, że że tam nic się nie dzieje, że tylko głód i wojny - dodaje J. Nawrocka. - Podczas spotkania Amadou pokazał różne oblicza swojego kraju. On sam był mile zaskoczony reakcją młodzieży i dorosłych. Amadou obiecał, że jak tylko będzie mieć okazję, znów nas odwiedzi.
Peter opowiadał o sobie, o swoich zainteresowaniach. Jest pilotem i potrafił tym tematem wzbudzić ciekawość młodzieży. Pokazał modele samolotów i inne rzeczy przywiezione ze Stanów.
Czas na herbatę?
Podczas rozmów przełamywane są stereotypy na temat kraju, z którego gość pochodzi. Mówi się np., że Anglicy są skryci, zamknięci w sobie. O tym opowiadał Jeff, a także o zwyczaju picia herbaty o piątej po południu. Tymczasem, jak wspomina J. Nawrocka, nie jest to prawda. Anglicy piją ją kilka razy w ciągu dnia, ale nie tylko o tej magicznej godzinie, za to z pewnym ceremoniałem. Koniecznie musi być ze śmietanką. Polacy biegali więc za nią, by ugościć przybysza.
- Te krótkie spotkania zachęcają do szukania dodatkowych wiadomości, podajemy gdzie można te dane znaleźć w Internecie - mówi dyrektor Studium. - Po reakcji uczestników widzimy, że takie rozmowy są potrzebne. Zapraszamy młodzież szkolną i osoby spoza szkoły. Chcemy pokazać, że jest to ciekawy sposób zdobywania wiedzy. Wiadomo, że w szkole trzeba przyswoić pewien zakres wiedzy, tu można dowiedzieć się czegoś więcej, porozmawiać z kimś, kto żyje w innej kulturze. Dla niektórych jest to jedyna okazja. Cieszy, że ludzie przychodzś z konkretnymi pytaniami, wiedzą czego chcą się dowiedzieć.
Ciekawy jest sam sposób, w jaki goście mówią o swoich krajach. Tęsknota spowodowana oddaleniem od rodzinnego domu nadaje opowieściom sentymentalny charakter. Zbliżają się wakacje, większość młodzieży wyjedzie na letni wypoczynek, ale jeśli tylko nadarzy się okazja, ci, którzy zostaną będą mogli spotkać się z kolejnym gościem - Peterem.
Za "miedzą" też ciekawie.
Początkowo w spotkaniach uczestniczyli głównie goście anglojęzyczni. Od niedawna w Studium działa (także nieodpłatnie) Klub Języka Niemieckiego - głównie dla młodzieży szkolnej. Prowadząca, Joanna Hryniewicz, stara się pokazać młodym ludziom, jak żyje społeczeństwo za zachodnią granicą, co je interesuje. Tam właśnie dowiemy się, że przebój zespołu Ich Troje "A wszystko to.." lansowany był wcześniej w Niemczech przez grupę Toten Hosen. Nikt o tym nie wiedział.
Zdaniem J. Nawrockiej, często przedstawia się młodzież w negatywnym świetle, że chodzi między blokami, rozrabia albo siedzi przed komputerem, ale są i tacy, którzy mają inne zainteresowania, chcą wiedzieć więcej, nie tylko dlatego, że np. zdają na studia. Robią to dla siebie. Spotkania klubu odbywać się będą raz w miesiącu, także podczas wakacji.
Mały potrafi
Organizowanie spotkań przez Studium jest możliwe dzięki bezpośrednim kontaktom z obcokrajowcami. Przyjeżdżają; chętnie, zwłaszcza, że rozmowy z polską młodzieżą są dla nich samych intrygujące i kształcące. Zresztą, nie tylko z nią, ale też z młodszymi. Przykładem było spotkanie z maluchami od trzech lat z okazji Dnia Dziecka. Pomysł okazał się trafiony i będzie ciąg dalszy. Dzieci ruszyły pociągiem dookoła świata, po drodze grały i bawiły się, ale najciekawszy był koniec - konkurs na rysunek "Mr Happy'ego". Maluchy bez wahania wybrały swojego gościa - Jeffa jako model. Efekt zaskoczył wszystkich, ale najbardziej chyba samego Anglika. Prace tak mu się spodobały, że zabrał je do domu.
Inicjatywy podejmowane przez Studium są - zdaniem dyrekcji - próbą przedstawienia młodym ludziom alternatywnej drogi do zdobywania wiedzy i rozbudzenia nowych zainteresowań. Wystarczy tylko przyjąć, posłuchać, zapytać...
Urszula Romaniuk; Tygodnik Głogowski,
Zobacz oryginał
|

Szybki dostęp do internetu
Czynne 12:00 - 20:00
|